Czym jest coaching Gestalt – i dlaczego nie chodzi tu o "pozytywne myślenie"

Kiedy słyszysz słowo coaching, masz pewnie w głowie jeden z dwóch obrazków.

Pierwszy: uśmiechnięta kobieta z tabletem, która mówi ci, żebyś wizualizowała sukces i pisała afirmacje.

Drugi: ktoś w garniturze, kto pyta o twoje cele na najbliższe pięć lat i rysuje macierze priorytetów.

Coaching Gestalt nie jest ani jednym, ani drugim.

Skąd w ogóle ten Gestalt?

Gestalt to nurt psychoterapeutyczny, który powstał w połowie XX wieku. Jego twórcy – Fritz i Laura Perls – wyszli z założenia, że człowiek najlepiej rozumie siebie nie przez analizowanie przeszłości, ale przez uważny kontakt z tym, co dzieje się teraz: w ciele, w emocjach, w relacji.

Coaching Gestalt czerpie z tej tradycji. Nie jest terapią – ale jest od niej głębszy niż większość coachingów. Pracuje z całym człowiekiem, nie tylko z jego listą celów.

Na czym to polega w praktyce?

Na sesji coachingu Gestalt nie dostajesz gotowych odpowiedzi ani listy zadań do wykonania. Zamiast tego – pytania, które zatrzymują. Przestrzeń, w której możesz poczuć, co się naprawdę dzieje.

Coach może zapytać, co czujesz w ciele, kiedy mówisz o tej sytuacji. Może zwrócić uwagę, że twój głos się zmienił, kiedy powiedziałaś słowo "obowiązek". Może zaprosić cię do tego, żebyś została chwilę z tym, co trudne – zamiast od razu szukać rozwiązania.

Bo w Gestalcie zmiana nie bierze się z siły woli. Bierze się ze świadomości.

Co to ma wspólnego z pozytywnym myśleniem?

Nic.

Coaching Gestalt nie prosi cię, żebyś myślała bardziej pozytywnie. Nie sugeruje, że twój problem to zły nastrój albo brak wdzięczności.

Wręcz przeciwnie – jest zainteresowany tym, co trudne. Złością, którą tłumisz. Smutkiem, który przykrywasz produktywnością. Lękiem, który nazywasz "brakiem motywacji".

Bo te emocje nie są przeszkodą. Są informacją.

Dla kogo to podejście ma szczególny sens?

Dla kobiet, które przez lata funkcjonowały na zasadzie „ogarniam”, „daję radę”, „idę dalej". Które nauczyły się nie czuć za bardzo, bo czucie za bardzo jest nieefektywne. Które wiedzą dużo o sobie intelektualnie – i prawie nic o sobie przez ciało.

Dla neuroróżnorodnych kobiet, które całe życie dostosowywały siebie do świata – i w pewnym momencie przestały wiedzieć, czego tak naprawdę chcą.

Dla tych, które mają dość coachingów, po których wychodzą z planem, ale bez żadnej prawdziwej zmiany.

Coaching Gestalt nie obiecuje, że będzie łatwo. Obiecuje, że będzie prawdziwie.

A to, w moim doświadczeniu, jest rzadsze i cenniejsze niż jakikolwiek plan działania.

Previous
Previous

Co to znaczy być "tu i teraz" – i dlaczego to trudniejsze niż myślisz

Next
Next

Coaching czy terapia? Co wybrać?